ZAPRZECZANIE

Najczęściej, dowiadując się o ciężkiej chorobie bliskiej osoby, zaczynamy się na siłę uspokajać, czasem nawet zaprzeczać istnieniu choroby.

Myślenie, że jeżeli w coś nie uwierzę, to jakby nigdy nie miało miejsca, nie powinno jednak się przedłużać, bo skutki mogą być tragiczne!

Staraj się dowiedzieć jak najwięcej o samej chorobie i formach leczenia, a przekonasz się, że sytuacja nie jest bez wyjścia.

Zwróć się z prośbą o pomoc do najbliższej poradni terapii uzależnień, gdzie profesjonaliści pokierują Twoimi pierwszymi krokami. Możesz skorzystać z terapii indywidualnej lub grupy wsparcia dla rodziców dzieci uzależnionych od narkotyków. 

Pewnie zadajesz sobie pytanie:

"Jak to będzie, gdy przyjdę na grupę wsparcia?"

Najprawdopodobniej na początku będziesz trochę spięty, może zawstydzony. To zrozumiałe i każdy nowy uczestnik zazwyczaj tak to przeżywa, reszta ma tego świadomość, więc nikt nie będzie na Tobie wywierać presji. Nie spodziewaj się też wystawiania złych ocen z twojego rodzicielstwa! Nikt nie ma takiego prawa, ponieważ rodzic doskonały nie istnieje.
Usiądziesz więc przy wspólnym stole, poczęstujesz się kawą lub herbatą i zaczniesz słuchać tych, którzy mają dłuższy staż. W pewnym momencie odkryjesz, że część doświadczeń, o których mówią inni nie jest Ci obca. Poczujesz wtedy ulgę: "nie tylko mnie to spotkało, oni też czuli się tak bezradni, jak ja". Przyjdzie moment, gdy zechcesz opowiedzieć coś o sobie i o tym, co Cię trapi. A potem: kolejne spotkania, kolejne osoby, kolejne odkrycia - zaczniesz przenosić to, co zdobyłeś w grupie na grunt życia rodzinnego. Zaczniesz odnosić pewne sukcesy. Jak szybko? Jak długo trzeba przychodzić na grupę? Tego nie wie teraz nikt, tego nie dowiesz się, jeśli nie zrobisz pierwszego kroku, a potem kolejnych. 

Być może od dłuższego czasu funkcjonujesz w niezdrowych relacjach i brak Ci dystansu do wielu spraw. Dzięki pytaniom zawartym w Ankiecie zyskasz świeże spojrzenie, a interpretacja wyniku ułatwi podjęcie decyzji w kwestii dalszego postępowania.

Staraj się rozmawiać o nurtujących Cię sprawach, w ten sposób powoli oswajasz się z chorobą. Najbardziej przeraża to, co nienazwane.